Witam was z powrotem :) Zapraszam do miłego czytania.
Rozdział V cz.II
- Dostały już tyko dwa dni do nasze misji. Naruto czemu nie rozmawiałeś z Tsunade ? - Kruczowłosy zapytał się przyjaciela.
- Dzisiaj z nią porozmawiam.
-No dobra a teraz kończ jeść te ramen. - Sasuke pośpieszył Naruto.
15 minut później
- No dobra Naruto oby ci się udało jak co to zobaczymy się później. - Sasuke pożegnał się z przyjacielem.
Oby dwoje rozeszli się. Naruto wszedł do siedziby Hokage. Nagle usłyszał jak ktoś krzyczy i pobiegł to sprawdzić stał tak przed gabinetem Hokage i podsłuchiwał.
- Czemu ja !? - Blondyna słyszał za drzwi męski głos.
- Bo jesteś jednym z najbardziej utalentowanych shinobi z wioski i musisz pilnować Naruto. - Ten głos należy do babuni. ( Pomyślał sobie chłopak )
Niebieskooki chłopak słysząc te słowa wszedł bez zapowiedzi do pokoju i zauważył że ten mężczyzna z którym rozmawiał Tsunade to Kakashi.
- Babci Tsunade my się nie poddamy tej misji.- Naruto powiedział te słowa jakby nigdy nic.
- A gdy byś tak zapukał by lepiej nie było ? - Powiedziała blondynka i pokazała drzwi.
Chłopak wyszedł i zamkną drzwi i na nowo zapukał.
- Czy mogę wejść ? - Chłopak spytał się przez drzwi.
- Tak.
- Nie chcę by ta misja która odbędzie się za dwa dni się odbyła z naszym udziałem. - Chłopak powtórzył swoją wypowiedź.
- Czemu ? - Odpowiedziała zdziwiona Tsunade.
- To może ja wyjdę ? - Wtrącił się Kakashi.
- No dobrze możesz odejść. - Tsunede odpowiedziała Kakashiemu który znikną w dymnie.
- No to czemu ? - Tsunade znowu zadała pytanie.
- Oni nic nie umieją i nie chce ich narażać na niebezpieczeństwo.
- Naruto ! Może nie wierz ale oni trenowali też ze mną. Sasuke ci nie powiedział ? - Piąta skierowała pytanie do chłopaka i napiła się swojego ulubionego trunku.
- Nie. - Po tych słowach niebieskookiemu zrobiło się troch głupio ale nie przestał jej namawiać.
- A po za tym Nei i Hinata są z klanu Hyūga kazałam ojcowi Nei-ego ich ćwiczyć. Lee chociaż nie umie władać chakrą to świetnie mu idzie Taijutsu. Ty i Sasuke potraficie już wiele. Ino Shikamaru i Choji uczą się rodzinnych jutsu i formacji InoShikaCho a Gara uczy się od jedynego ninja Suny w Konocha.
- Aha przepraszam nie wiedziałem o tym. Ale na czym będzie polegać ta misja i czemu nie mamy opiekuna ? - Chłopak spytał spokojnym głosem.
- Na tej misji będziecie musieli osłaniać ważnego gubernatora z Lwagakure któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo waszym opiekunem wspomagającym będzie Kakashi.
Chłopak od razu sobie przypomniał jak Tsunade mówiła że będzie musiał go pilnować.
- Będzie on w pobliżu i w razie niebezpieczeństwa wkroczy. - Blondynka odpowiedział blondynowi na pytanie po czym się uśmiechneła.
- Dobrze. - Chłopak po wypowiedzi odwrócił się i wyszedł z pokoju.
Chłopak po wyjściu z siedziby Tsunade udał się do przyjaciela. Po 20 minutach drogi chłopak dotarł do drzwi Sasuke i zapukał po chwili drzwi otworzył kruczowłosy chłopak bez koszulki.
- O cześć może wejdziesz ? - spytał przyjaciela po czym weszli do środka. - Może herbaty ? - Zaproponował.
- Nie dzięki. - Odpowiedział blondyn.
- No dobra i co załatwiłeś sprawę z Tsunade? - Posiadacz sharingana po zadaniu pytania usiadł się na przeciwko towarzysza.
- Misja się odbędzie. - Naruto z pewnym głosem odpowiedział na pytanie kolegi.
- Co!? - Zapytał z lekko zdenerwowanym głosem. - Jak mogłeś do tego dopuścić ?
- Czemu mi nie powiedziałeś że po za lekcjami w szkole uczy ich Babcia Tsunade ? - Odpowiedział chłopak. - A po za tym Nai i Hinata uczą się posługiwania Byakuganem. Gara uczy się kontrolować piasek a inni uczą się swoich rodzinnych technik a poza tym Kakashi-sensei będzie naszym opiekunem wspomagającym.
- Ja nie wiedziałem wybacz. - Odpowiedział nieco zmieszanym głosem.
- Nic się nie stało też nie wiedziałem. - Niebieskooki uspokoił chłopaka.
- A co z Lee ? - Spytał Sasuke.
- To czemu nie potrafi kontrolować chakry to dla mnie tajemnica ale wiem że jest doskonały w tajjutsu i ciężko pracuje z Gai-sensei.
- To zmienia całkiem sytuacje.
- No właśnie a skoro oni tak ciężko pracują to my też powinniśmy. - Odpowiedział uśmiechnięty Naruto.
- Dopiero co wyszedłeś ze szpitala niema mowy że będziesz trenował. - Odpowiedział przyjacielowi Sasuke.
- No dobra a teraz muszę już lecieć. - Odpowiedział koledze i skierował się w stronę drzwi
- No to do zobaczenia. - Sasuke pożegnał się z przyjacielem.
..............................................Koniec.........................................................................................................
P.S Wiem że Hinata zawiesiła bloga ale dla tych którzy nie czytali polecam można znaleść do u mnie w czytanych. Tak samo zapraszam do czytania bloga jej najlepszej przyjaciółki Rin http://team7seven7.blogspot.com/?zx=7e5fda6792d9aba jak i zapraszam do polubienia strony na fb https://www.facebook.com/pages/Hinata-Rin/247674418754218?fref=ts :)
Chłopak wyszedł i zamkną drzwi i na nowo zapukał.
- Czy mogę wejść ? - Chłopak spytał się przez drzwi.
- Tak.
- Nie chcę by ta misja która odbędzie się za dwa dni się odbyła z naszym udziałem. - Chłopak powtórzył swoją wypowiedź.
- Czemu ? - Odpowiedziała zdziwiona Tsunade.
- To może ja wyjdę ? - Wtrącił się Kakashi.
- No dobrze możesz odejść. - Tsunede odpowiedziała Kakashiemu który znikną w dymnie.
- No to czemu ? - Tsunade znowu zadała pytanie.
- Oni nic nie umieją i nie chce ich narażać na niebezpieczeństwo.
- Naruto ! Może nie wierz ale oni trenowali też ze mną. Sasuke ci nie powiedział ? - Piąta skierowała pytanie do chłopaka i napiła się swojego ulubionego trunku.
- Nie. - Po tych słowach niebieskookiemu zrobiło się troch głupio ale nie przestał jej namawiać.
- A po za tym Nei i Hinata są z klanu Hyūga kazałam ojcowi Nei-ego ich ćwiczyć. Lee chociaż nie umie władać chakrą to świetnie mu idzie Taijutsu. Ty i Sasuke potraficie już wiele. Ino Shikamaru i Choji uczą się rodzinnych jutsu i formacji InoShikaCho a Gara uczy się od jedynego ninja Suny w Konocha.
- Aha przepraszam nie wiedziałem o tym. Ale na czym będzie polegać ta misja i czemu nie mamy opiekuna ? - Chłopak spytał spokojnym głosem.
- Na tej misji będziecie musieli osłaniać ważnego gubernatora z Lwagakure któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo waszym opiekunem wspomagającym będzie Kakashi.
Chłopak od razu sobie przypomniał jak Tsunade mówiła że będzie musiał go pilnować.
- Będzie on w pobliżu i w razie niebezpieczeństwa wkroczy. - Blondynka odpowiedział blondynowi na pytanie po czym się uśmiechneła.
- Dobrze. - Chłopak po wypowiedzi odwrócił się i wyszedł z pokoju.
Chłopak po wyjściu z siedziby Tsunade udał się do przyjaciela. Po 20 minutach drogi chłopak dotarł do drzwi Sasuke i zapukał po chwili drzwi otworzył kruczowłosy chłopak bez koszulki.
- O cześć może wejdziesz ? - spytał przyjaciela po czym weszli do środka. - Może herbaty ? - Zaproponował.
- Nie dzięki. - Odpowiedział blondyn.
- No dobra i co załatwiłeś sprawę z Tsunade? - Posiadacz sharingana po zadaniu pytania usiadł się na przeciwko towarzysza.
- Misja się odbędzie. - Naruto z pewnym głosem odpowiedział na pytanie kolegi.
- Co!? - Zapytał z lekko zdenerwowanym głosem. - Jak mogłeś do tego dopuścić ?
- Czemu mi nie powiedziałeś że po za lekcjami w szkole uczy ich Babcia Tsunade ? - Odpowiedział chłopak. - A po za tym Nai i Hinata uczą się posługiwania Byakuganem. Gara uczy się kontrolować piasek a inni uczą się swoich rodzinnych technik a poza tym Kakashi-sensei będzie naszym opiekunem wspomagającym.
- Ja nie wiedziałem wybacz. - Odpowiedział nieco zmieszanym głosem.
- Nic się nie stało też nie wiedziałem. - Niebieskooki uspokoił chłopaka.
- A co z Lee ? - Spytał Sasuke.
- To czemu nie potrafi kontrolować chakry to dla mnie tajemnica ale wiem że jest doskonały w tajjutsu i ciężko pracuje z Gai-sensei.
- To zmienia całkiem sytuacje.
- Dopiero co wyszedłeś ze szpitala niema mowy że będziesz trenował. - Odpowiedział przyjacielowi Sasuke.
- No dobra a teraz muszę już lecieć. - Odpowiedział koledze i skierował się w stronę drzwi
- No to do zobaczenia. - Sasuke pożegnał się z przyjacielem.
..............................................Koniec.........................................................................................................
P.S Wiem że Hinata zawiesiła bloga ale dla tych którzy nie czytali polecam można znaleść do u mnie w czytanych. Tak samo zapraszam do czytania bloga jej najlepszej przyjaciółki Rin http://team7seven7.blogspot.com/?zx=7e5fda6792d9aba jak i zapraszam do polubienia strony na fb https://www.facebook.com/pages/Hinata-Rin/247674418754218?fref=ts :)